Hak i Dym
Ta kamienica

Dawna wędzarnia przy porcie w Ustce

Piece rozebrano, hak i opiłki olchowe zostały — tak zaczął się Hak i Dym.

Od dymu do kart

Budynek, który stracił piece, nie zapach

Fasada dawnej wędzarni od strony portu w Ustce

Wędzarnię postawiono w latach trzydziestych, tuż przy nabrzeżu — pracowała, dopóki port w Ustce trzymał się głównie rybołówstwa.

Kiedy produkcja przeniosła się do większego zakładu, budynek stał pusty prawie dziesięć lat — piece rozebrano, ale komin i część konstrukcji zostały.

Sterta olchowych opiłków w kącie i hak pod belką przetrwały remont, bo nikomu nie przeszkadzały — dziś są częścią wnętrza, nie eksponatem.

1932

Rok budowy wędzarni przy porcie.

1 hak

Oryginalny, wisi nad środkowym stołem.

2016

Rok, w którym otworzył się salon kart.

Pytania o budynek

Krótko o miejscu

Czy wędzarnia działa dalej gdzieś obok?
Nie, cała produkcja przeniosła się dawno temu, budynek służy tylko salonowi kart.
Czy można zobaczyć hak z bliska?
Tak, wisi nad środkowym stołem, dostępnym dla wszystkich gości.
Skąd biorą się opiłki w kącie?
To resztki z dawnego wędzenia — zostawione jako część wnętrza.
Czy budynek jest zabytkiem?
Nie jest wpisany do rejestru, ale zachował oryginalną konstrukcję dachu.